WIERSZYKI DOMOWE

  • Tytuł: „Wierszyki domowe. Sześć i pół tuzinka wierszyków Rusinka”,
  • Autor: Michał Rusinek (Polski literaturoznawca, tłumacz, pisarz. Doktor habilitowany nauk humanistycznych. Sekretarz Wisławy Szymborskiej.)
  • IlustracjeJoanna Rusinek,
  • Oprawa: twarda,
  • Liczba stron: 208,
  • Wydawnictwo: Znak.

Cudowna, mądra, zabawna! Najlepsza. Poezja dla dzieci w świetnym wydaniu. Jeśli szukacie pomysłu na prezent, nie kupujcie tej książki! Po otwarciu pierwszych stron już jej nie oddacie! Książka chodziła za mną jakiś czas. Tuptała. Odzywała się w radio. W telewizji. Coś szepnęła o sobie w jakiejś gazecie. Oganiałam się od niej jak się dało (wszak dwulatek za mały jeszcze). Aż wreszcie! Pan Zbigniew Zamachowski przeważył szalę „Budzikiem”. Posłuchajcie sami:

Zbigniew Zamachowski śpiewa wierszyk „Budzik” Michała Rusinka (źródło: Youtube)

Książkę czytamy na spacerze, na spacerze po domu. Zwiedzamy w czwórkę: ja, Fifi (dwulatek), Miszka(3m-ce) i Wierszyki. Koncepcja książki opiera się na prezentacji różnych domowych pomieszczeń i obecnych w nich sprzętów.

I tak wchodzimy do przedpokoju,

„Przedpokój jest trochę tu, ale i trochę tam. Jak by to wytłumaczyć to Wam”

potem łazienka,

„Gdy pytam: skąd jest słowo „łazienka” – każdy dorosły stęka i kwęka”

kuchnia, salon, piwnica itd.

Wyglądamy przez okno (w czasie deszczu ostrożnie bo w otwartym oknie się moknie).

można też przypadkiem, zobaczyć sąsiadkę

Czasem gubimy klucz.

I chociaż klucz wad nie ma prawie, lubi się czasem zgubić w trawie.

A po spacerze, przechodząc przez próg kierujemy się ku umywalce, gdzie myjemy ręce

Podłożył Ci nogę próg? Jak on mógł?!

wierszyki-domowe3I odpoczywamy w salonie pod kocykiem:

Zasnąłem kiedyś pod kocykiem i miałem bardzo dziwny sen, że śpię pod wielkim naleśnikiem i że go chętnie zjem.

wierszyki-domowe4

Znalazł się też wierszyk o Pudle.

Rusinek_Wierszyki_domowe

Pudło po telewizorze posłużyć może do zrobienia domu. gdy się po kryjomu wytnie w nim ostrym nożem z każdej strony po otworze

Zastosowaliśmy się do tej rady i nocami, w tajemnicy przed dwulatkiem powstały domki z kartonu o których możecie przeczytać tutaj: KLIK.

Obok zdjęcie naszych pudeł po metamorfozie.

Książkę bardzo polecamy. Za rymowane wersety, barwny język, poczucie humoru. Jeśli to Was nie przekonało to myślę, że zrobią to ilustracje Joanny Rusinek. „Wierszyki domowe” są przepięknie wydane. Spodobają się dzieciom, rodzicom i dziadkom.

U lala fiu fiu

 

Przepiękna książka bez słów z cudowną grafiką i zaskakującą historią: Złodziej kury – klik :) ?

Coś dla śpiochów. Zdarza Ci się, że Twoje dziecko późnym wieczorem wciąż kipi energią i zupełnie nie myśli o spaniu? Próbujesz wszystkiego, sprawdzonych rytuałów, sztuczek i nic nie działa? Spróbuj sposobów Bronka! Klik :) ?

Może chciałabyś zrobić coś dla siebie i zainteresuje Cię lista kursów Internetowych dla mam: Klik :) ?
U lala fiu fiu


Tekst nie jest sponsorowany. Zdjęcia i treść należą do Justyny Szewczyk.


Dziękuję Ci, że czytasz mojego bloga, mam nadzieję, że tekst okazał się inspirujący. Zapraszam Cię do przeczytania innych moich tekstów na Ulalafiufiu  lub na Facebooku. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w komentarz.

  • Znamy, czytamy, lubimy :-)

    • O, witam u mnie :) Pani Patrycjo. Pozdrawiam!

  • Ooo, uwielbiam Michała Rusinka i jego ‚cwane’ poczucie humoru! Podobnie jak Zbyszka Zamachowskiego, od którego raz w autobusie na samolot udało mi się zdobyć autograf (samochwała!). Byłabyś dobrym sprzedawcą, bo już zaczynam szukać, gdzie wierszyki można okazyjnie zdobyć ;)
    Swoją drogą, domy z pudeł po telewizorze świetna sprawa. Tylko …po tych współczesnych plazmach są tak wąskie, że niewiele się zmieści do środka.

    • No tak, nakryłaś mnie! :D To pudła po lodówce, pralce lub czymś podobnym. :) Autografu bardzo zazdroszczę. :)