Będzie o nosidłach (Tula i Marsupi plus)
i chustach (elastycznej i tkanej)
dla niemowlaka i starszaka.

Chusta. Myślałam, że to nie dla nas.

Chusta elastyczna.

Próbowałam nosić pierwszego synka w chuście elastycznej ale bardzo płakał. Wiązanie chusty trudne, czasochłonne. Wkładanie maluszka też trudne. Miałam porządną chustę elastyczną polskiej firmy Tula O taką:328_large

Teraz wiem, że być może było mu niewygodnie. Pozycja dziecka w chuście elastyczniej nie jest do końca prawidłowa, może mieć zbyt szeroko położone nóżki. Przed porodem drugiego dziecka jeszcze raz podeszłam do tematu chusto-noszenia, ale wiązanie 5m materiału na sobie jakoś mnie nie pociągało, dlatego…

Nosidło ergonomiczne dla niemowlaka

…kupiłam miękkie nosidło: Marsupi plus. O takie:marsupi-plus-breeze-403-2

Nosidło jest bardzo wygodne, miękkie, dziecko ma w nim zaokrąglone plecki i nóżki w pozycji żabki. Nosidło posiada pasek zmniejszający panel, dla noworodka. Producent pisze, że można w nim nosić dziecko od urodzenia (3,5kg) do ok 6 m-cy. Bardzo wygodne. Mały je uwielbia. Kolor szary z domieszką lnu, przewiewne na lato. Super. Nosidło zapinane na mocne rzepy. Bardzo szybko się je zakłada i zdejmuje. Rzepy nie budzą dziecka.

Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda zakładanie nosidła (dziewczyna jest hiszpanką, ale ma tyle uroku osobistego, że musiałam Wam ją pokazać):

Nosidło służy mi kiedy bardzo szybko potrzebuję rąk. Jest to moim zdaniem najzdrowsze nosidło ergonomiczne, dla niemowląt, na rynku. Nosimy się w nim krótko. Teoretycznie mogłabym dłużej ale miałam wątpliwości czy aby na pewno jest to zdrowe, dlatego…

Chusta.

…poczytałam, popytałam i postanowiłam przynajmniej spróbować chustonoszenia. Zaprosiłam Anię ze szkoły: ChustowAnie, z Wrocławia. Samodzielna nauka nie wchodziła w grę, skoro miało być bezpiecznie dla malucha, potrzebowałam doradcy, po szkole. Kogoś kto mnie poogląda, sprawdzi co robię dobrze a co źle i dzięki komu uniknę złych nawyków. Ania terminów nie miała! :) Ale jakoś udało jej się mnie spontanicznie wcisnąć. Uczyłyśmy się dwie godziny, dwóch wiązań (kieszonka i kangur). To My się tak tulimy:

IMG_1644

Okazuje się, że to nie jest wcale takie trudne na jakie wygląda. Po kilku próbach wychodzi mi to już płynnie. Nosimy się codziennie, bardzo mi to ułatwia prace domowe i opiekę nad dwulatkiem. Mały chustę uwielbia, zasypia zanim zawiążę/zamotam. Chusta bardzo mi też pomaga kiedy Miki ma dolegliwości brzuszkowe, bardzo szybko się wycisza i uspokaja. Wydaje mi się że wysoko uniesione kolanka masują mu brzuszek, do tego pionowa pozycja, to działa. Polecam wszystkim rodzicom z maluszkami, z kolką niemowlęcą.
Lekcja mnie przekonała, następnego dnia kupiłam chustę, polskiej marki  Littlefrog . Mają stosunkowo niedrogie ceny. Na stronie jest też outlet, warto tam zajrzeć, ceny są bardzo rozsądne. Nie chciałam wydawać majątku, bo nie byłam przekonana czy chusta u nas się sprawdzi.
Kupiłam, o taką:

pol_pm_Chusta-tkana-Little-Frog-Bambusowy-Kwarc-S-3-6-m--3785_1 pol_pm_Chusta-tkana-Little-Frog-Kwarc-M-4-2-m--2091_1 pol_pm_Chusta-tkana-Little-Frog-Kwarc-M-4-2-m--2091_2

Chusta tkana, piękna, elegancka. Nie podobają mi się wzory w kolorowe paski. Nie pasuje to do mnie styl etno. Paski w chustach mają jednak znaczenie, brzegi są zwykle różno-kolorowe i to ułatwia wiązanie. Chusta jest bawełniana z domieszką bambusa. Chusty z domieszką bambusa są milsze w dotyku, bardziej przewiewne latem. Bardzo polecam.

Jeśli porównać chusty elastyczne z tkanymi to tak jakby przesiąść się z malucha do mercedesa. Różnica kolosalna.

Nosidło ergonomiczne dla starszaka

Posiadam też nosidło ergonomiczne firmy Tula dla starszego dziecka (7-20kg). Kupiłam je kiedy Filip miał rok. Żałuję, że tak późno. Nosidło świetne, bardzo wygodne. Przyda się na wypad w góry, spacer po Zoo lub w czasie usypiania. Posiadam o takie:

10013344_469937383135369_739541218_n

Można zakupić wkładkę dla noworodka. Mnie ona nie przekonała. Wydaje mi się, że dziecko w niej wisi i wkładka pionizuje plecy, ale nie próbowałam. Oceńcie sami.

Podsumowując. Jak tulić? Na rękach? W chuście? W nosidłe? Obojętne! Tulcie się! Dzieci szybko rosną i z tulenia wyrosną. A, że przyzwyczaję do noszenia? Że nie dam rady? Pfffffffffff. Ot,taki komentarz. Co wytulę to moje!


Dziękuję Ci, że czytasz mojego bloga, mam nadzieję, że tekst okazał się inspirujący. Zapraszam Cię do przeczytania innych moich tekstów na Ulalafiufiu  lub na Facebooku.


Tekst nie jest sponsorowany. Zdjęcia i treść należą do Justyny Szewczyk.

  • My też się nosiliśmy w chuście, a później we własnoręcznie uszytym Mei Tai :) Super sprawa z tuleniem! Wygodnie dla maluszka i dla mamy :) Chociaż przyznaję, że odkąd uszyłam MT, chusty nie zawiązałam ani razu ;) Teraz to MT króluje, właśnie ze względu na szybkość wiązania. No i udało mi się nawet męża przekonać do noszenia w MT jak pojechaliśmy w góry :)
    A na zdjęciach z chustą jest moja koleżanka ze studiów ;) Żywa reklama chustonoszenia hehe :D